piątek, 31 lipca 2020

Album w ramce

Ostatnio zakręciłam się na punkcie albumów.
W zrobieniu ostatniego swój wkład miała spora część rodziny 😃
14 lipca mój siostrzeniec obchodził 25 urodziny.
Najpierw pomyślałam o prostym składaczku, ale jak zaczęłam dostawać fajne zdjęcia z dzieciństwa jubilata, to wiedziałam, że musi to być coś "obfitszego".
Przeszukałam czeluści sieci w poszukiwaniu pomysłu i tak powstał album - ramka

Z ramki wyjęłam plecy i szybkę, dokleiłam nóżki (pomalowane końcówki od karnisza) .
Kartki - bazy mają rozmiar 14,5x20cm i są na zmianę biała i eco kraft.
Wykorzystałam papiery z różnych kolekcji. Na jednej stronie zdjęcie, a na drugiej - cytat/tekst.
Wszystko zawieszone na kółku, które można otworzyć, zdjąć z ramki i schować do szuflady.
Kwiatek, a pod nim metalowa zawieszka w kształcie liścia, który trzyma karty przed bujaniem się, są jedyną ozdobą.





























Chciałam żeby w albumie znalazły się elementy związane z podróżami, książkami, brydżem, mangą i wyścigami. Spostrzegawczy znajdą je wszystkie.

Czy coś bym zmieniła? tylko jedno - zawiesiłabym wszystko na dwóch kółkach. Musiałam się nieźle natrudzić, żeby zachować poziom, bo wystarczyło nakleić zdjęcie i już karta przechylała się w jedną stronę.

Z ciekawości policzyłam też czas zrobienia takiej ramki. Wyszło 12 godzin. Z czego 8 to samo cięcie i naklejanie papierów. Nie doliczyłam czasu na wyszukiwanie zdjęć.

Ale warto było 😃

niedziela, 14 czerwca 2020

Album w nietypowym pudełku

Od jakiegoś czasu kuszą mnie albumy. Na razie mini albumy, ale już wkrótce.... 😉

Pomysł na mini album miałam od dawna. Kilka zdjęć, cytaty dopasowane do zdjęć - pamiątka od mamy dla córki.
Wyzwaniem było opakowanie.
Były różne pomysły, aż natknęłam się na pudełko-kartkę Renaty Chądzyńskiej (LINK do filmu Renaty) Poprosiłam o zgodę na wykorzystanie pomysłu i zabrałam się do pracy.

Pudełko z Craft Corner oryginalnie jest opakowaniem na ptasie mleczko. U mnie nieco zmieniło przeznaczenie.
Papiery, to głównie kolekcja Dom Róż - LemonCraft

A teraz sporo zdjęć i na końcu film z moją pracą




W stojącą ramkę można włożyć zdjęcie


Kwiatki na pudełku płaskie, żeby można było zamknąć i schować





Dodatkowa karta na życzenia. Z magnesem, żeby się nie otwierało.




A w środku mini album





sobota, 11 kwietnia 2020

Papierowe pisanki 2020


Panująca sytuacja nie nastraja mnie na tworzenie.
Niepewność, przestawienie sie na zupełnie inny tryb pracy, 6. tydzień zamknięcia w domu (najpierw choroba, a teraz wirus) powoduje, że trudno mi usiąść do haftowania, kartkowania, czegokolwiek.
Masa rozpoczętych i nie skończonych projektów leży i czeka...

Tak było i z warsztatami wielkanocnymi u Olgi Bielskiej.
Miały powstać 3 elementy - kartka, kartka jajko i domek. Pomyślałam że zamienię kartkę jajko na jajko stojące i zamówiłam bazy ze sklejki.  Elementy do warsztatów wycięłam i ....
minęły prawie 4 tygodnie i gdyby nie niespodziewana zmiana planów dotyczących świąt, pewnie zapakowałabym wszystko do pudełka z napisem: Wielkanoc i czekały by do następnego roku.

A tu, w ciągu 2 godzin powstały 2 jajka - zagessowane, oklejone i ... cieszą oczy 😀




poniedziałek, 9 marca 2020

Różane pudełko

Od dłuższego czasu myślałam o kolejnym albumowym pudełku z mini albumem w środku.
Pudełko powstało już bardzo dawno temu, ale ponieważ w środku wypełnia je harmonijka na zdjęcia i życzenia to pomyślałam o ozdobie na wieczku. A jak mnie porwało kolejne i kolejne dodawanie kwiatków......

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Kartka Vintage (po warsztatach)

Tydzień temu powstałą moja pierwsza kartka Vintage, z której jestem w 100% zadowolona 😃

Zawsze podobały mi się kartki z szarpaniami, chlapaniami, gniecieniem, ale... o kogoś.
Ponieważ jednak zbliżały się imieniny Agnieszki, a osoba o tym imieniu widziała moje próby "vintageowe" i jej się spodobały, postanowiłam podjąć wyzwanie.
Kartka powstała na warsztatach u Karoliny Bińkowskiej i zostałą ukończona TYLKO dzięki Tej Upartej Kobiecie 😂
Warsztat trwał dwa dni. Dzień pierwszy - róża z foamiranu.
Przyznam się, że gdyby nie upór Karoliny, że MUSI się udać, to pewnie bym zrezygnowała. Po ponad 5 godzinach malowania, gniecenia, klejenia i znowu od początku, bo pierwszy pąk trafił do kosza powstała róża, z której byłam zadowolona (warsztat "na różę" trwał niecałe 4 godziny, ale zawzięłam się i poprawiłam wszystko, co kazała prowadząca na drugi dzień). "Oglądacze" stwierdzili, że w dotyku jest jak żywa 💪
Drugi dzień (szarpanie, chlapanie, klejenie) to już była "bułka z masłem". 
Po skończonym warsztacie byłam jestem naprawdę dumna ze swojej pracy. 

Ta imieninowo-urodzinowa kartka nie będzie ostatnią moją kartką w tym stylu