Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hafciarski alfabet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hafciarski alfabet. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 sierpnia 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - Y i Z

To już ostatni wpis o hafciarskim alfabecie.

Tydzień temu była litera Y. Zupełnie nic nie przychodziło mi do głowy. Widziałam, że dziewczyny wpisywały Youtube, ale ja nawet nie wiedziałam, że można z niego korzystać przy hafcie :) Tak więc wpisu nie było.


Dziś Z, a tu już skojarzenia od kilku tygodni siedzą w głowie

Zakładki -  uwielbiam zakładki (bo jak pochłaniacz książek może nie kochać zakładek) Brałam udział w kilku zakładkowych wymiankach, niektóre wyhaftowałam sobie sama. Dziś pokażę tylko kilka krzyżykowych



Zwierzęta -  rzadko goszczą na moich haftach. Właściwie są prezentami dla innych





Zimowe - mam na ścianie miejsce, gdzie obrazki zmieniają się zgodnie z kalendarzem. Boże Narodzenie dodatkowo nastraja, więc i haftów kilka powstało. Niektóre pojawiły się przy okazji innych liter, ale te lubię tak bardzo, że przy okazji postanowiłam je tu umieścić




I tak oto skończył się alfabet. Na pewno można było by do niego dodać jeszcze inne hasła. A może kiedyś pokuszę się o zebranie w jeden post?
W przyszłości :)

niedziela, 22 lipca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - W


Wspólne haftowanie - lubię takie haftowanie :) To mobilizuje. Pisałam już o RR-ach, SAL-ach więc żeby nie powtarzać dodam tylko, że do tej pory 12 razy brałam udział w takich zabawach i na pewno nie będzie to zamknięta liczba :)


Wielkanoc -  lubię ten temat w pracach. Święta kolorowe, wiosenne, więc i prace radosne


 Wymianki - lubię oglądać prace innych, można sporo podpatrzeć :)
Wymianki z różnych okazji (i bez) są świetną okazją, żeby podpatrzeć (i pomacać) pracę innych. Dlatego tak chętnie zapisuję się do takich zabaw. Pod hasłem kilka drobiazgów, które otrzymałam od dziewczyn.






niedziela, 15 lipca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem U

UFO-k - to skrót od angielskich słów: Un-Finished Object. Jest to nic innego, jak zaczęta, ale nieskończona praca, która czeka na dokończenie (lub nie) w szufladzie.Mam kilka takich UFOków.

Skąd się biorą?
Czasami jest to odłożenie pracy na chwilę, bo pojawia się coś pilnego, a potem zapomina się o nieskończonej pracy.
Czasem w trakcie haftowania okazuje się, że dobór kolorów/ tkaniny nie był właściwy i praca ląduje niedokończona z innymi.
Czasami jest to seria kilku / kilkunastu obrazków i po wyhaftowaniu pierwszych zapał mija. Nie wiem, czy można zaliczyć je do UFOków, szczególnie jak nie tworzą całości, tylko są pojedynczymi obrazkami.
Czasami po prostu traci się uczucie do obrazka (ja tak miałam z RRowymi cytrusami, gdy nieuczciwość dziewczyn odebrała radość haftowania)

Kasia rozkręciła zabawę polegającą na rozprawianiu się z UFOkami. Powoli z nimi walczę. W tym roku zamierzam skończyć Cytrusy i zabieram się do pracy nad Strachami

UPORZĄDKOWANE - być może ten punkt można było wpisać pod literką P - porządek, ale ponieważ dziś zabrałam się za porządki w mulinach (pisałam przy bombkach że rozsypałam pudełko z mulinami), to właśnie dziś postanowiłam wspomnieć o tak ważnej (przynajmniej dla mnie) sprawie.
Muliny mam posegregowane markami wg numeracji po to, aby szybciej szukać potrzebnych do kolejnego projektu kolorów. Także po to, aby nie dublować kupowanych nici.
ULUBIONE - ulubiona tematyka - kuchnia, ulubiona forma - małe kolorowe elementy tworzące całość, ulubiona mulina - Anchor, ulubiona gęstość kanwy 16ct

A z czym kojarzy się dziewczynom literka U - sprawdzamy u http://hanulek.blogspot.com/Hani


niedziela, 8 lipca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem T

TAMBOREK - są różne, drewniane, plastikowe, gumowe, okrągłe i kwadratowe. Mój ulubiony to kwadratowa ramka składana z białych rurek. Jest świetny, lekki, wygodny. Polecono mi go, gdy miałam rękę w gipsie. Sprawdził się i odtąd jak używam tamborka, to tylko takiego
TUSAL - blogowa zabawa polegająca na zbieraniu resztek, które zostają po haftowaniu. Brałam udział w jednej zabawie (2012rok), ale nie do końca okazała się zabawą dla mnie. Słoiczek jest, resztki się zbierają, ale żeby to pokazywać?
TŁO - ładnie wygląda w hafcie, ale niekoniecznie lubię go haftować. Jeszcze, gdy tło składa się z kilku kolorów, odcieni, to OK, ale jednobarwne może znudzić.

TRYPTYKI - jakoś mnie nie kręcą. Ale są i niektórzy lubią je haftować. Ja wole obraz w całości :)
No to teraz do Kasi popatrzeć na inne skojarzenia dziewczyn

poniedziałek, 2 lipca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem P-R-S









P - poduszki
Od poduszek tak właściwie zaczęło się moje krzyżykowanie. 
Jeszcze bez internetu, jedna gazetka w domu i haftowane krzyżykami poduszki, które już swoje lata miały i przeżyły naszą trójkę :)
Postanowiłam odświeżyć dekorację wersalki i tak powstały pierwsze moje poszewki.

 Potem poduszki powędrowały do chłopaków,

 a jak skończyłam, to usłyszałam: Ciocia, a z minionkami zrobisz?
W międzyczasie były jeszcze traktory, motylki, czy księżyc. I coś tam jeszcze.
Poduszki są bardzo częstym tematem w moim haftowaniu.
 P - porcelanka
 A to mój pierwszy duży obrazek, haftowany z nędznej jakości schematu, z samodzielnie wybieranych kolorów i ... tak mi się podobał, a wisi nie u mnie, tylko u mojej bratowej w kuchni :)
 P - Powell Michael
 Uwielbiam te miasteczka i wioski! I będę je kiedyś miała na mojej ścianie :)

___________________________________________________


R - RR
W tej zabawie wzięłam udział tylko raz.
Szalenie podobało mi się takie wspólne haftowanie dziewczyn. Każda zaczyna ten sam obrazek i przesyła kanwę do następnej osoby. Kolejna osoba haftuje drugi element i śle dalej. Na koniec gotowa praca wraca do właściciela. Z pracą idzie dzienniczek na wpisy, itp.
Gdy Pelasia  zaproponowała wspólne haftowanie Cytrusów nie wahałam się.
Niestety. w pewnym momencie prace przestały napływać. Nawoływania, odwiedziny, groźby nie pomogły i nie wszystkie kanwy wróciły do właścicielek. Zastanawia mnie, po co komuś cudza własność, nieskończona, spersonalizowana, bo przecież każdy zostawiał swój podpis obok obrazka.
Po wielu tygodniach poszukiwań udało mi się odzyskać swoją własność. Nieskończony leży jako Ufok i czeka "lepszych czasów". TUTAJ nasze historie (i innych RRów też)


R - Religijne
To piękny temat. Te prace powstały jako prezenty dla moich bliskich.





_____________________________________________________________________










A przy tej literze nie mogę nie wspomnieć o SALach.
Było ich trochę, nie wszystkie skończone, niektóre zalegają jako UFOki, ale pochwalę się kilkoma
Oczywiście były poduszki w księżycowym i świątecznym

 herbaciany (tajny przez poufny)
czy też trwający - bombkowy

Od 3 lat przybywa też największego (ciekawe, czy ktoś go skończył?) ze strachami. Wkrótce go wyciągnę, bo haftuję go tylko w wakacje (ale to się może zmienić)


niedziela, 10 czerwca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem N i O

I znowu podwójne literki

Zaczynam od ...
N niemoc twórcza. :(
Ostatnio niestety coraz częstsza. Plany, plany, pla..... i nic.

O - Orehova Natalia której schematy mnie zachwyciły. Na razie popełniłam jeden, ale już kolejne kupione czekają na wyhaftowanie.

O - oprawa. Oprawiam sama i nie zawsze było pięknie. Czasami widuję jak piękny haft traci przez brzydką oprawę, bo albo jest nieproporcjonalny do ramki, albo nijak nie pasuje kolorystycznie. Ja zazwyczaj używam prostych ramek w różnych kolorach (w zależności do kogo mają powędrować). Zapas ramek różnej wielkości czeka na kolejne hafty, zdarzyło mi się kupić jakiś obrazek w chińskim sklepie za kilka złotych tylko dla ramki (bo piękna była)


niedziela, 27 maja 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem Ł i M












Nie dałam rady z wpisem w tamtym tygodniu, więc literę Ł uzupełniam dziś. 
I... nic mi do głowy nie przychodzi. 
Popatrzyłam co wymyśliły dziewczyny tydzień temu i jedyne skojarzenie pasujące do moich prac to Ł - Ładne (ładne krzyżyki) Ładne krzyżyki, to równe, jednakowo naciągnięte, stawiane zawsze w jedną stronę, wtedy światło ładnie układa się na hafcie. Niektórzy nie zwracają na to uwagi. Niektórzy wręcz się oburzają, jak się im zwróci uwagę, że niedużym wysiłkiem można poprawić efekt końcowy swych prac. A szkoda. Mam jeden UFOk, mój pierwszy haftowany obrazek (na pewno ma już ponad 20 lat) który nie zostanie skończony, właśnie ze względu na to, jak jest haftowany. Powstanie nowy, bo wzór mi się podoba, ale tamten leży w pudełku, jako pamiątka.

M - mini hafciki to takie fajne przerywniki od dużych prac, które można wykorzystać jako małe, niezobowiązujące upominki. Trochę ich popełniłam, był też Sal z mini hafcikami (2012rok). 
M - metryczki lubię, jak wszystkie hafty dziecinne. Wyhaftowałam dwie (dla Tadzia i jego siostry Basi) i mam nadzieję jeszcze kilka popełnić :)










Z moich haftowanych prac na literę M:
M - motyle - muszę je kiedyś powtórzyć, bo te poleciały na Motylkową wymiankę
M - maliny - obrazek z owocowej serii botanicznej
M - miśTatty Teddy - bożonarodzeniowy upominek dla miłośników tego misia
 M - Minionki-mali właściciele Minionków mają sporo moich haftów, ale to tacy wdzięczni odbiorcy :)


M - muszle / morskie - testowałam kilka wzorów Moniki (Igiełki) i muszle pojawiły się na ręczniku.