poniedziałek, 21 grudnia 2015

Świąteczne kartki

Zawsze obiecuję sobie, że za kartki świąteczne wezmę się wcześniej, a nie na ostatnią chwilę.

Ale obiecanki - cacanki :)

Kartki powstały w jeden dzień. Musiały.
Zaczęłam wcześniej, ale okazało się, że kupiłam nie taki tusz jak trzeba i nie wysychał.
Wkurzona na maxa ;) uparta na stemplowane kartki, znalazłam stare tusze do biedronkowych stempelków i ... wyszły!

 Za tło wielokrotnie posłużyły papiery do pakowania z Claudii




 Próbowałam poszaleć ze śniegiem w płynie, ale nie chciał współpracować :)

A kolorowałam zwykłymi kredkami (bałam się użyć akwareli ze względu na problemy z tuszem).






Oczywiście musiały powstać też bardziej tradycyjne (święte - jak mówi moja bratowa)

Drukarka odmawia mi już posłuszeństwa, więc wyciągnęłam pudło z resztkami bożonarodzeniowymi sprzed dwóch lat i okazało się, że całkiem sporo tam jest jeszcze przydasi na tę okazję.
Obyło się więc bez drukowania - wszystko z resztek.












Kartki poleciały już w środę, a dziś wyciągając dekoracje choinkowe znalazłam pudełeczko, a w nim ... zeszłoroczne kartki - bo jakoś wtedy mi szło tak dobrze, że jeszcze kilkanaście zapasowych wyszło ;) - W przyszłym roku bożonarodzeniowych kartek NIE ROBIĘ!

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Pamiątki na chrzest

Święta za pasem, a tu proszą o kartki na chrzest.
Ostatnio się trochę rozleniwiłam ;) no ale jak ładnie proszą, to nie będę odmawiać.
Ponieważ dostałam 100% dowolność to z powodu ograniczenia czasowego postanowiłam powtórzyć kartki sprzed prawie dwóch lat, jakie robiłam na chrzest naszego małego Tadzia. (tu i tu)

No nie identyczne, ale baaardzo podobne :)









Ta już wtedy wzorowana na kartkach niedoścignionej (mojej kartkowej mistrzyni) Malgodii

środa, 9 grudnia 2015

Miałczący grubas

Nie lubię kotów.
No i co?
Poproszona o wyhaftowanie grubasa - zgodziłam się.

Straszny był.
Zaczęłam wyszywać dwoma nitkami. Wszystko było OK do czasu, aż przeszłam do drugiego koloru. Okazało się, że mogłam polecieć jednak jedną nitką.
Odłożyłam kociaka na chwilę.
Po kilku tygodniach ruszyłam z drugiej strony i ... tak mi w głowie siedziała ta jedna nitka, że jak doszłam od głowy do łap, to przypomniałam sobie, że przecież powinnam wyszywać dwiema, a nie jedną nitką.
Nie, nie, nie - nie prułam.
Zaczęłam kombinować. Trochę jedną, trochę dwiema, a kilka pojedynczych krzyżyków nawet trzema nitkami.

I tak po tygodniach haftowania (ciężko mi się do niego siadało) powstał grubas.

Jeszcze miesiąc leżenia w koszyku (nabrał mocy urzędowej) i doczekał się prania i oprawy.

No i jak wam się mój pulpet podoba?

środa, 4 listopada 2015

Pamiątka

Wymyśliłam sobie inne pudełko, pokombinowałam i prawie mi wyszło :)
Co prawda kilka korekt było potrzebnych (nawet na chwilę przed oddaniem), ale spodobało mi się i już mam pomysł na udoskonalenie!










Kartka z obrazkiem Janet, i digi stemplem Joli

niedziela, 1 listopada 2015

Parawanowa ramka

Ponad rok temu wzięłam udział w spotkaniu z Enczą dzięki ScrapButikowi TV.
Encza pokazała wtedy ramkę w kształcie parawanu.
Wiedziałam, że kiedyś taką popełnię i właśnie nadarzyła się okazja ku temu.
Mój brat świętował 30tą rocznicę ślubu.
Prezent jak znalazł!







Jeszcze letnie śluby

Zacznę od kartki, która właściwie powstała na wzór jednej wcześniejszej, 
ale po raz pierwszy użyłam gotowego pudełka (wystarczyło je tylko złożyć, skleić)
i jestem nim zachwycona. Szybkie, bezproblemowe.
Zastanawiałam się tylko nad brzegami i widocznymi szwami.
Postanowiłam je wytuszować, ale może jest lepszy sposób na takie pudełko?




W tym roku jakoś nie mogłam uwolnić się od pudełek i gołąbków :)




A to w zaskakującym kolorze.
Zielony, cielisty, biały i ... różowy.
Najśmieszniejsze, że kartka powstała późno w nocy, przy lampce i efekt łączenia kolorów zobaczyłam właściwie dopiero rano :)
 I nawet mi się spodobał!



 Ostatnia kartka prościutka, z papieru i tekturek. Ćwieki i akrylowe kropki przyciągają wzrok :)




 W swoich ślubnych kartkach wykorzystałam digi stempel autorstwa  Żanety