czwartek, 29 grudnia 2016

Bożonarodzeniowe kartki

W tym roku prawie przegapiłam święta.
Doba mi uciekała między palcami i mało brakowało, a nie wysłałabym ani jednej kartki.
Zawzięłam się jednak, przysiadłam i po dwóch nocach kartki poleciały do rodziny i znajomych (szkoda tylko, że coraz więcej osób zamienia tradycyjne kartki na życzenia facebookowe).




















Bardzo dziękuję za życzenia, które dotarły do mnie, za pamięć, za wysiłek włożony w zrobienie, czy też wybramie w sklepie pięknych kartek.



wtorek, 27 grudnia 2016

Bożonarodzeniowe babeczki - finał

 I udało się :)
Wszystkie 6 babeczek wisi na ścianie ciesząc moje oczy :)
Były by wcześniej gotowe, ale... zachciało mi się ramki!
Potem należało jeszcze doszyć koraliki.
I skończyłam około 1:00 w nocy w wigilię.

Jak skończyłam, to się okazało, że srebrna ramka jest za mała (ramka!!!) a biała, za duża.
W końcu oprawiłam w białą. W tum roku tak już zostanie, a na przyszły pomyślę o czymś innym :)







niedziela, 20 listopada 2016

Bożonarodzeniowe babeczki 4/6

Kolejny weekend i ... kolejna babeczka :)



Jeszcze dwie i koniec :)

niedziela, 13 listopada 2016

Bożonarodzeniowe babeczki (3/6)

Niedawno na FB któraś z dziewczyn wrzuciła linka do fajnego "babeczkowego" wzorku.
Zobaczyłam i zapragnęłam go mieć :)
No bo czy nie jest superaśny :D
Jak kogoś jeszcze zauroczył wzorek to jest dostępny na Etsy.

Obrazek jest fajny, bo można go wyhaftować w całości lub jako pojedyncze elementy.
Ja postanowiłam zrobić go w całości, ale bez napisu.

Jeśli chodzi o wrażenia podczas wyszywania to jest w schemacie masa połówkowych krzyżyków. Połówkowych, nie półkrzyżyków, czyli pół kratki jednym kolorem, pół drugim.
Wyszywam na 18ct więc te mikro połówki nie są najłatwiejsze, ale efekt świetny, więc warto się pomęczyć.

A oto moje postępy

Bez konturów wyglądają niespecjalnie, ale już z - całkiem, całkiem

 


 I trzy razem.

środa, 2 listopada 2016

Koronkowy wisior

W ostatnim Beading Polska znalazłam kurs na koronkowy wisior z monetą pirytową lub inną autorstwa Anny Nieśpiałowskiej.

zdjęcie autorki modelu
Miałam takową w swoim pudełku koralikowym, leżała długo, czekając na wykorzystanie i właśnie taka okazja się nadarzyła :)
Wzór musiałam trochę przerobić, bo nie wychodziło mi przejście w ściegu peyote z koralików cylindrycznych na okrągłe. No nijak nie chciały się układać równo po obu stronach monety. Ale po kilku pruciach, próbach z różnymi koralikami - wyszło!!!


Z tylnej części też jestem zadowolona :)

A oto koraliki, które wykorzystałam

niedziela, 25 września 2016

Wymianka zakładkowa z jesienią w tle - finał

Jeszcze w sierpniu zapisałam się u Kasi na zakładkową wymiankę.
Ja miałam przygotować zakładkę dla Hani.
Najpierw pomyślałam o krzyżykowej zakładce, ale Hania dla mnie to mistrzyni krzyżyków więc postanowiłam, że będzie to albo papier, albo koraliki. No i powstały 3 zakładki:
koralikowa (peyote), narożna kwiatowa i płaska (bo takie są najwygodniejsze w użyciu).
Bałam się wysyłać słodyczy (straszne upały wtedy panowały) więc do zakładek postanowiłam wybrać coś ze swojej biblioteczki. Coś w miarę nowego (żeby Hania nie czytała) i polskiego, bo pomyślałam, że za granicą to się tęskni za krajem czasami :)
I okazało się, że dobrze myślałam!

 (zdjęcie autorstwa Hani)

 A ja dostałam cudną zakładkę od Kasi - organizatorki. Zakładka w cudnych jesiennych kolorach, do tego piękna karteczka (też wyszywana) i garść umilaczy :)
 
Bardzo dziękuję za zabawę i mam nadzieję, że to nie ostatnia, bo to naprawdę duża przyjemność dostawać takie cuda, jak i obmyślać jak komuś sprawić przyjemność :)

wtorek, 23 sierpnia 2016

Rodzina


Udało się skończyć na czas.
Obrazek już u swoich nowych właścicieli.

Wyszywałam Anchorem (2 nitki) na białej Aidzie 16ct.
Tła nie wyszywałam. Pod kanwę podłożyłam biały filc i taz załatwiłam problem jakichkolwiek prześwitów.

Co do samego wzoru, to 33 kolory, pojedyncze krzyżyki nieco przytłaczają, ale efekt końcowy wart tych pojedynczych iksów.

Jednak trochę rozczarowały mnie kolory w rozpisce (miałam oryginalną rozpiskę na Anchora i Ariadnę). Wiem,że jest jeszcze gdzieś do znalezienia na DMC, ale pomyślałam, że skoro to oryginał, to też dobrze wyjdzie. Nie do końca jednak.
Miałam Ariadnę, ale na szczęście zaczęłam od wyjęcia wszystkich kolorów, bo paleta mnie rozczarowała. Z Anchora wyglądała dużo lepiej.
Z ciekawości zaczęłam szukać zamienników Anchora korzystając z różnych przeliczników zdziwiłam się, bo na pewno nie były to te numery Ariadny (kto to opracował i co miał na myśli?)
Może się czepiam i mój perfekcjonizm gdzieś się zżyma ;) ale jednak portrety najlepiej wychodzą z DMC. Być może jeszcze popełnię kiedyś ten obrazek, ale już na pewno DMC.


środa, 17 sierpnia 2016

Wymianka zakładkowa z jesienią w tle

Szczegóły u KASI może jeszcze ktoś się dopisze?