A gdyby zamiast zwykłej koperty z pieniędzmi podarować… coś, co zostanie w pamięci na dłużej?
Tym razem bez życzeń (bo nie znam francuskiego, a translatorom nie dowierzam
)
W fiolecie, bieli i złocie.
Nie znam francuskich zwyczajów ślubnych, ale wydaje mi się, że zrobiłam uniwersalną kartkę, która spodoba się i zamawiającym i obdarowanym.
Bo ręcznie robiona kartka to nie tylko piękna oprawa prezentu. To emocje, osobisty gest i pamiątka, do której można wrócić po latach. 
Bo czasem sposób, w jaki wręczamy prezent, mówi równie wiele jak sam prezent. 
Też uważacie, że ręcznie wykonana kartka ma w sobie „to coś”? 
Jeśli tak, to zapraszam. Z przyjemnością zrobię podobną dla Ciebie







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo dziękuję za zostawiony komentarz. Anja