niedziela, 18 marca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - D

Co mi przyszło pierwsze do głowy na literę D?

DZIECI - lubię wyszywać dla dzieci. Chłopcy w mojej rodzinie mają kilka moich krzyżykowych prac. Auta przeważają, bo dopiero od roku w gronie najbliższe rodziny mamy dziewczynkę (mam już pomysł na nowy hafcik tym razem typowo dla dziewczynki).

DMC - marka muliny idealnej do haftowania portretów, szczególnie twarzy. Sporo wzorów jest przygotowanych do wyszywania właśnie tą muliną, i często po nią sięgam.

DIMENSIONS -  marka znana haftującym z pięknych, pełnych kolorów wzorów. U mnie na tę chwilę kotki 
 DICTIONARY of - te wzorki kusiły mnie, gdy zaczynałam przyjaźń z blogosferą. Podziwiałam słowniczki wyszywane przez dziewczyny, ale sama żadnego (jeszcze) nie popełniłam



DFEA - francuski magazyn z pięknymi wzorami do haftu (znanymi większości hafciarek),
o których napiszę za tydzień.

Linkowanie w tym tygodniu u KASI

piątek, 16 marca 2018

Wymianka na Dzień Kobiet - FINAŁ

Dziś dostałam wiadomość od Kasi , że moja wymiankowa paczka nareszcie do niej dotarła. 
Podobno zawartość też się spodobała 
A w paczce do Irlandii poleciało:
- pudełko na herbatę z moim małym hafcikiem na wieczku (w szarościach, jak lubi Kasia)
- własnoręcznie wykonana karteczka
- jaśminowa saszetka do szafy (w szarościach)
- mały zestaw do haftu i cieniowana mulina DMC (szara i niebieska)
- słodkości do zjedzenia i wypicia 





środa, 14 marca 2018

niedziela, 11 marca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - C



Chaga - dla mnie (i chyba nie tylko dla mnie) GURU hafciarskie. Właścicielka bloga pasjeodnalezione.blogspot.com. Do haftowania namówiła mnie mama. Przyglądałam się haftowanym poduszkom z kanapy i próbowałam. Obce mi były techniki hafciarskie, pojęcia, nie rozumiałam niektórych oznaczeń w schematach. Ktoś z forum robótkowego polecił mi bloga Chagi. I od tamtego momentu stałam się jej wielkim fanem.
 

Czasopisma (Cross Stitcher, Cross Stitch Crazy, Cross Stitch Collection, Creation Point de Croix) - jeszcze kilkanaście lat temu moje hafciarskie marzenia. Nie do dostania w mojej okolicy, ciekawe schematy, dodatki, które tak bardzo chciałam mieć. Teraz leżą sobie w pudełku, kolejne w plikach na pendrivie i szkoda mi się ich pozbyć, czasami wyhaftuję z nich jakieś maleństwo, ale nie wzbudzają już takich emocji jak kiedyś.


Cytrusowy RR - jedyny RR w jakim brałam udział. Niestety nie zakończył się szczęśliwie. Miał trwać prawie dwa lata. Niestety niektórzy zawiedli, nie wszystkie kanwy wróciły do właścicielek. Nie wiem, po co komuś cudzy, nie skończony obrazek, gdy jego własny (taki sam wrócił by za jakiś czad do niego). Sama z wielkim trudem i po wielu mailach, telefonach odzyskałam swoją własność. Z 11 elementów wyhaftowane było 7 elementów. Zaczęłam kończyć haftowanie, ale już nie mam serca do tego obrazka. Stał się UFOkiem i czeka na skończenie.

Coricamo - sklep dla pasjonatów haftu i rękodzieła (jak sami o sobie piszą), wydawca magazynów ze wzorami do haftowania. Zdarza mi się korzystać z ich oferty, ale przeszkadza mi czas oczekiwania, dłuższy niż w innych sklepach.

Candy - zabawa blogowa. Dotyczy różnych rodzajów hobby, nie tylko haftu, ale te lubię najbardziej :)

Czas - a właściwie jego brak. Haftowanie mnie odpręża, odstresowuje. Ale co raz trudniej znaleźć chwilę żeby wziąć igłę w rękę. Wiem, że mądre planowanie na pewno zwiększyło by chwile na relaks z igłą, ale na razie każdą minutę wolną od pracy wykorzystuję na sen i regenerację. Muszę zmienić priorytety, bo coraz ciężej żyć w goniąc uciekające chwile.

sobota, 10 marca 2018

Dla dziewczyn

Dla moich dziewczyn (wychowanek) przygotowałam małe notesy z okazji Dnia Kobiet.
Chyba im się podobały :) (a przynajmniej taką mam nadzieję).
Kilka godzin pracy, przy której świetnie się bawiłam.




 
 


 



czwartek, 8 marca 2018

Wymianka na Dzień Kobiet

KGOSIA z bloga To co lubię zorganizowała wymiankę z okazji Dnia Kobiet.

Jak sąsiadka przyniosła mi paczkę z nieznanym mi adresem nadawcy, z mojego wojewódzkiego miasta już wiedziałam, że to wymiankowy prezent dla mnie.
A paczka przyszła od Edyty z Szafirowego Zakątka

W środku znalazłam zeszyt w pięknej okładce z wyhaftowanym motylem
pamiątkową kartkę
 Zabawne podkładki
 Przydasie - i do haftowania i do kartkowania i słodkie przyjemności ;)
 
BARDZO DZIĘKUJĘ

Przygotowana przeze mnie paczka poleciała do Irlandii, do Kasi (Cała ja - handmade)
Niestety, obfite opady śniegu spowodowały, że paczka nie dotarła na czas. Kasia mnie pociesza, że pewnie lada chwila dotrze. Mam nadzieję! 
Chcę, żeby paczka była niespodzianką, więc to, co poleciało do zimowej Irlandii pokażę, jak już dotrze do adresatki.
 

niedziela, 4 marca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - A i B


Jak zwykle pochłonięta pracą, zawalona stertami papierów zapomniałam o poprzednio-niedzielnym wpisie, co, hafciarsko kojarzy mi się z literą A.
Nowa zabawa Kasi i Hani spodobała mi się, bo pozwala na chwilę oderwać się moim myślom od pracy zawodowej i skierować się ku temu co kocham najbardziej - haftowaniu.

Dziś powinna pojawić się tu litera B, ale że pragnę, aby mój alfabet był pełny, to pozwolę sobie napisać coś o obu literach.

Pierwsza rzecz, jaka przyszła mi na myśl to:

AAN (Alessandra Adelaide Needleworks)- uwielbiam te wzory. Zawijasy, zakrętasy, które układają się w piękny wzór, są jak koronkowe serwety. Haftowałam już wielkanocne drzewa pisankowe (dwa różne), świąteczny sampler i księżyc, a w planach jeszcze kilka obrazków wg tych wzorów.

Ariadna i Anchor - mulina. Ariadny używam od zawsze (jeszcze, pod nazwą Odra). Mieszkając w małym miasteczku, trudno o inną. Ale gdy pojawiła się możliwość zakupu nici do haftu przez internet to spróbowałam czegoś innego. Ktoś wyprzedawał zbór muliny Anchor po zmarłej mamie (dużo i tanio) i przygarnęłam pudło prawie 100 kolorów. Polubiłam się z Anchorem i od tamtej pory większość haftów powstaje tą właśnie nicią. Ale od Ariadny nie odeszłam. Często korzystam z niej przy mniejszych pracach.


Aida -  tkanina do haftu firmy Zweigart. O różnej gęstości, w różnych kolorach. Ja lubię 16ct i 18ct, choć zdarzyło mi się haftować i na 20ct (ale to już za duży wysiłek dla oczu)



Bobinki -  tekturki do przechowywania muliny. Bardzo długo mulinę przechowywałam w strunowych woreczkach wrzuconych do pudełka. Niby wszystko było OK, ale jak potrzebowałam sama dobrać kolor do jakiegoś hafciku, to musiałam wyrzucić wszystko i przebierać, przebierać, przebierać. Pierwsze bobinki zrobiłam sama z okładki bloku technicznego. Niestety, były miękkie, i po kilkukrotnym używaniu traciły na użyteczności. Teraz kupuję gotowe tekturowe lub plastikowe i wszystko ładnie opisane leży sobie w pudełkach.

Backstitch - ścieg liniowy, który wyjątkowo podkreśla wyhaftowany obrazek. Te konturki często tworzą obraz, bo bez nich haft to kilka kolorowych plam. Czasami konturowanie zabiera więcej czasu niż samo haftowanie. Ale zdarzają się też wzory bez konturów. 

Blog - nie mogę nie wspomnieć o blogu. Bo dzięki niemu poznałam wiele cudownych osób, podobnie jak ja zakręconych hafciarsko, tu mogę chwalić się swoimi pracami, pytać o radę. To moje miejsce, jakiś czas temu nieco zaniedbane, ale to się zmienia. I mam nadzieję, ze będzie jak na początku, a nawet lepiej 

Pozdrawiam,
Anja 

piątek, 2 marca 2018

Całoroczny Sal z bombkami (luty)

Z poślizgiem i małymi zmianami, ale udało się.
Skończyłam lutowe bombki.
Jedna z nich była większa i miała inny kształt, a mi zależy  żeby były takie same. Mam nadzieję że organizatorka nie będzie mieć nic przeciwko temu