niedziela, 12 marca 2017

Zakładka

Bardzo podobają mi się wzory Michaela Powella.
Mam ich kilka w swoich zbiorach i czekają one w kolejce na okazję i chwilę czasu.
Okazja nadeszła - zakładkowa wymianka - i od razu Michael Powell przyszedł mi do głowy.
Tylko okazało się, że żaden wzór jaki miałam nie pasował do mojej koncepcji.

Ze schematem było by szybciej i łatwiej, ale... Znalazłam zdjęcie zakładki z wybranym wzorem, wybrałam swoje kolory i ... do dzieła!
A oto moja wariacja na temat wzoru
Bez konturów wyglądało nieciekawie, ale z każdą kreską zakładka nabierała wyrazu


Zakończyłam zakładkę mereżką (nie mereżkowałam już ponad 20 lat - naszukałam się jak się ją robiło, po czym prawa strona wyszła na lewej, ale nie chciałam już pruć).

12 komentarzy:

  1. Pięknie prezentuje się ten wzorek na zakładce :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna zakładeczka :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny wzorek wybrałaś a zakładkę wykonałaś perfekcyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kreseczki potrafią zdziałać cuda :) Wzory Powella mają to coś!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny ten wzorek :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. No i super wyszła Ci ta wariacja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocza, no śliczna zakładka!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna zakładka. Bardzo mi się podoba Twoja interpretacja :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja myślałam, ze użyłaś gotowej taśmy z mereżką! Szacun! A wzór jest przesłodki, super zakładka.:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za zostawiony komentarz. Anja